Jesień... Na dworze szaro, buro i ponuro. Szybko robi się ciemno. Pogoda płata figle. Raz jest ciepło jak pod koniec lata, a za chwilę znowu robi się zimno, wieje i leje. Takie zmiany pogody mogą wpływać negatywnie na stan naszego zdrowia fizycznego jak i tego psychicznego. Dopada nas chandra, a nawet depresja... Jak sobie z tym radzić?
Jesienna aura nie jest moją ulubioną i nawet mnie "twardej" kobicie zdarzają się gorsze dni. Nic mi się nie chce i na nic nie mam ochoty. Czuję, że dopadła mnie chandra. I jak staram się przezwyciężyć?
Poprzez zjedzenie:
Poprzez zjedzenie:
- dużej porcji lodów,
- czekolady,
- chrupek/czipsów,
- "śmieciowego" jedzenia (fast food).
Nic tak dobrze nie działa na samopoczucie jak dobre jedzenie, nie koniecznie zdrowe. Wiem, że potem będę żałować wszystkiego co zjem i zacznie się gadanie, że mój tyłek jest wielki. Nie mówiąc już o tym, że moja twarz zareaguje i będzie wyglądać jak "pizza z dodatkami"... no ale na 1 stadium smutku się nadaje.
Jeśli powyższe "umilacze" nie pomagają przechodzę do fazy 2, a mianowicie:
- słuchanie muzyki - tutaj każda jest dobra,
- spotkania z przyjaciółmi - najlepiej często i w dużym gronie, wtedy zapomina się o bożym świecie ;))
- zakupy - zawsze jest to forma pocieszająca!! <3, kupię małą rzecz, a ciesze się jak dziecko,
- wycieczka - zmiana otoczenia zawsze dobrze robi,
- domowe SPA - walczę z dodatkami na twarzy po tej czekoladzie...,
- piszę post - tak, tak kolejny z moimi wywodami ;)),
- przytulanie - świetna forma pocieszania, zwłaszcza w ramionach ukochanej osoby,
- idę spać - na dobranoc zawsze powtarzam sobie : "jutro wstanie nowy, dobry dzień" i faktycznie jest lepszy od poprzedniego.
Mam nadzieję, że chociaż trochę Wam pomogłam w przezwyciężaniu jesiennego dołka i zastosujecie któryś ze sprawdzonych sposobów. A może nawet i już je stosujecie.
Tak szczerze powiedziawszy najlepiej połączyć wszystko ze sobą i cieszyć się życiem. Bo szkoda czasu na złe myślenie ;)))
A jakie są Wasze pomysły na złe dni?
Czekamy na komentarze ;))
/M.
Bardzo fajny post :) Ja rowniez slucham muzyki i jem czekolade :)
OdpowiedzUsuńnie ma to jak jesienią skupić się na przyjemnych rzeczach! :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńŚwietne pomysły, niby tak banalnie proste, ale jakoś ciężko wpaść na nie :)
OdpowiedzUsuńŚwietny post, większość rzeczy takich samych robię :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie :*
Super post:)
OdpowiedzUsuńhttp://freshisyummy.blogspot.com/2013/11/unconditionally.html
ja zbyt często pocieszam się czekoladą:)
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie------------------->http://redlips-evelinafashion.blogspot.com/
jeśli ci się spodoba zapraszam rónież do obserwatorów;)
pozdrawiam:*
świetne <33
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie ;) http://nataluunia01.blogspot.com/
przydatny post, choć ja nie jem lodów, ani czekolady aby przetrwać jesienną depreche:)
OdpowiedzUsuńumilacze!!! super:*
OdpowiedzUsuń♥ ♥ ♥ ♥ ♥
pozdrawiam i zapraszam na nowy post:*:*
OLA
Fajny posta, bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuń